Spotkanie z podróżnikiem Bartkiem Prussem

Podróżuję jako uczestnik, obserwator – interesuje mnie codzienność w drodze i to, co dzieje się “między miejscami”, a nie tylko w znanych punktach na mapie. Szukam historii ukrytych w prostych momentach – w relacjach, krajobrazach i spotkaniach z ludźmi. Podróże są dla mnie formą obserwacji i osobistego przeżycia, a aparat służy mi jako narzędzie do zatrzymania tych chwil w sposób szczery i niefiltrowany. Ta podróż, była inna niż moje poprzednie z racji, że podróżowałem z dwójką najbliższych mi osób. Podczas tej podróży oddaje decyzyjność moim rodzicom, ja tylko czuwam żeby wszystko szło zgodnie z ich planem oraz uwieczniam nasze wspólne momenty i przygody. Po camino de Santiago było to bardzo ciekawym przeżyciem ;)) 30 dni, 10 000 km i zero luksusu. Samochód, namiot, moi rodzice, pies i dzika północ. Oni spali w aucie, ja w namiocie rozstawionym przy drodze — gdziekolwiek kończył się dzień.
Podróżowaliśmy niskobudżetowo, szukając widoków zamiast wygód. Wspólne posiłki gotowane na ognisku, rozmowy pod północnym niebem i codzienność w drodze stały się naszym rytmem. Od surowego piękna Lofotów, przez wyspę królików na Litwie, księżycową wieżę i wioskę Świętego Mikołaja po spotkania z reniferami, łosiami i delfinami — to była podróż pełna zaskoczeń.
Czy mieliśmy kryzysy? O tym opowie film.
To nie jest idealnie wypolerowany reportaż. To prawdziwa historia z drogi — o prostocie, naturze, rodzinie i chwilach, które zostają. Zapraszam Serdecznie :))