Marek Fogiel, Wojciech Kuzia, Wojciech Marguła, Tomasz Paszkowski. Wernisaż wystwawy fotografii.

Na wystawie zostaną zaprezentaowane fotografie czterech autorów:
Marek Fogiel, rocznik 1957, syn znanego warszawskiego fotoreportera zeszłego stulecia
Lucjana Fogla, fotografuje od lat szkolnych. To, co początkowo było tylko chłopięcym hobby
z czasem przerodziło się w życiową pasję i sposób odreagowania stresu „egzystencji”.
Spędził większość życia za granicą – w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Francji i Księstwie
Monaco. Pracował w banku inwestycyjnym.
Wrocił do Polski w 2022 roku i po przejściu na emeryturę fotografuje bardziej aktywnie.
Preferuje fotografować wyłącznie w czerni i bieli w przekonaniu, że tak przetworzona
rzeczywistość jest bardziej abstrakcyjna i „autorska”. Pozwala na pokazanie świata w sposób
bardziej subiektywny, podkreślając graficzną wyjątkowość zamiast rejestrować kolorową
normalność. Używa wyłącznie aparatów analogowych, w przywiązaniu do klasycznej
tonalności i ziarna charakteryzującego tradycyjne czarno-białe błony z sześciennymi
warstwami halogenków srebra.
Wojciech Kuzia jest inżynierem informatyki. Na co dzień programuje aplikacje i buduje hurtownie danych.
W fotografii poszukuje nieoczywistych portretów oraz scen wyrwanych z codziennego rytmu miasta. Pracuje analogowo — z powiększalnikiem i chemią — bliżej ciemni niż ekranu komputera. Fotografii tradycyjnej uczył się w Wolskim Centrum Kultury. Najbardziej fascynują go chwile, w których ludzie, architektura i światło same układają się w obraz — czasem na tyle doskonały, że pozostaje już tylko patrzeć, zamiast naciskać spust migawki.
Wojciech Marguła, warszawski fotograf, tworzy na filmie. Jego prace to efekt
cierpliwego budowania relacji z osobą przed obiektywem,
estetycznej dyscypliny i głębokiego zaufania do procesu.
Dużo czasu spędza w ciemni, gdzie obraz wyłania się
powoli, w chemicznej ciszy i skupieniu. Student Programu
Mentorskiego Sputnik Photos 2025/26.
Tomasz Paszkowski, fotograf portrecista, dla którego proces tworzenia obrazu jest równie istotny, co końcowy efekt. W swojej pracy pozostaje wierny tradycyjnej fotografii srebrowej, od momentu naciśnięcia spustu migawki, przez wywołanie negatywu, aż po własnoręczne wykonanie odbitej w ciemni. W centrum jego zainteresowań zawsze stoi człowiek i jego emocje, a wybór techniki analogowej pozwala zwolnić i z uważnością pochylić się nad druga osobą.